
W czasach, kiedy do lamp używano oliwy mieszkał w Moryniu skąpy kupiec, który sprzedawał mieszkańcom oliwę oszukując miarę. Pewnego dnia przyszła do kupca biedna kobieta. Kiedy zakupiony olej rozlała do lamp, zauważyła, że mało oleju zostało w kanie. Wtedy pojawił się Złek zwany przez niektórych diabłem. Miewał on jednak i dobrą stronę swego oblicza. Tym razem przejął się też losem biednej kobiety. Wysłuchawszy oszukanej, zaraz poszedł do kupca. Wyciągnął go z kamienicy i zaciągnął nad jezioro.
Kupiec wystraszył się, ale odtąd był już uczciwym sprzedawcą.