
I. Z miejscem położonym nad Jeziorem Morzycko, czyli ze wsią Przyjezierze związani są rycerze, którzy - jak to opowiadano - wybudowali podziemne przejście prowadzące z zamku do dawnego kościoła katolickiego stojącego w tej wsi, zamienionego obecnie na budynek gospodarczy.
II. Na północ od Morynia, w niedalekiej odległości od jeziora, na samotnym wzgórzu znajdują się resztki murów starego zamku. Tutaj przed wielu laty gnieździli się rycerze - rozbójnicy napadający na podróżnych podążających drogą na Chojnę Szczecińską i zabierający im wszelkie ich dobra. Mieszkańcy Morynia długo przyglądali się temu procederowi nie reagując, do chwili, gdy w końcu sami stali się celem ich pojedynczych napaści. Wtedy się skrzyknęli, zbójeckie gniazdo otoczyli ścisłym kordonem i doprowadzili do śmierci głodowej rycerzy. Zburzyli ich zamek, tak, że obecnie widoczne są tylko nieznaczne jego resztki.
III. Inni mówią, że ostatni właściciel zamku, gdy był już stary, słaby i nie posiadał dochodów zastawił swoje dobra za jedno cielę. W końcu, gdy przejęto jego posiadłość został z powodu swej słabości zniesiony z góry na fotelu.